środa, 16 grudnia 2020

1.

         Witajcie!

 Po długim namyśle postanowiłam uruchomić bloga, na którym będę umieszczać zdjęcia swojego autorstwa. Chciałabym, żeby to był pewien rodzaj pamiętnika, dzięki któremu będę mogła dzielić się efektami swojej pracy, a także obserwować, w jaki sposób zmienia się moje podejście do fotografii.

  Prowadzę stronę na Facebooku oraz na Instagramie, jednak blog ma dla mnie szczególne znaczenie. Tu mogę organizować swoją przestrzeń w taki sposób, jaki mi się podoba i to jest super!

 Fotografuję od wielu, wielu lat. Już w podstawówce robiłam koleżankom zdjęcia malutką starą cyfrówką, która miała służyć zatrzymywaniu rodzinnych momentów na wyjazdach, czy w czasie świąt. Razem z siostrą robiłyśmy sobie różnorakie sesje, zawsze wygrzebując w tym celu dziesiątki strojów z dna szafy, czy łamiąc płyty na środku polanki, "żeby był efekt". Później zaczęłam fotografować konie, psy, krajobrazy. W liceum zaczęłam interesować się siatkówką, która stała się moim kolejnym fotograficznym wyzwaniem. Kupiłam wtedy lustrzankę i czułam, że w końcu mogę zacząć się rozwijać.

 W końcu na mojej fotograficznej drodze pojawił się motocross. Pierwsze zawody, jakie fotografowałam odbyły się w Lidzbarku Warmińskim, a poszłam tam, bo mój wujek był jednym z organizatorów i dał mi zaproszenie. Zabrałam więc moją przyjaciółkę i spędziłyśmy tam dwa fantastyczne dni. Wtedy też uległam namowom i założyłam stronę na Facebooku, na której zaczęłam umieszczać zdjęcia. Album z zawodów szybko rozprzestrzenił się po portalu, a duże zainteresowanie moją twórczością zmotywowało mnie do dalszego działania na tym polu. Było to 5 lat temu. A poniżej przedstawię kilka shotów z treningu mojego znajomego, Damiana Bykowskiego, oraz jego teamowych kolegów na lidzbarskim torze w sierpniu tego roku.

Dziękuję za wizytę na moim blogu i zapraszam do oglądania zdjęć! 💗








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz