Witajcie!
Po długim namyśle postanowiłam uruchomić bloga, na którym będę umieszczać zdjęcia swojego autorstwa. Chciałabym, żeby to był pewien rodzaj pamiętnika, dzięki któremu będę mogła dzielić się efektami swojej pracy, a także obserwować, w jaki sposób zmienia się moje podejście do fotografii.
Prowadzę stronę na Facebooku oraz na Instagramie, jednak blog ma dla mnie szczególne znaczenie. Tu mogę organizować swoją przestrzeń w taki sposób, jaki mi się podoba i to jest super!
Fotografuję od wielu, wielu lat. Już w podstawówce robiłam koleżankom zdjęcia malutką starą cyfrówką, która miała służyć zatrzymywaniu rodzinnych momentów na wyjazdach, czy w czasie świąt. Razem z siostrą robiłyśmy sobie różnorakie sesje, zawsze wygrzebując w tym celu dziesiątki strojów z dna szafy, czy łamiąc płyty na środku polanki, "żeby był efekt". Później zaczęłam fotografować konie, psy, krajobrazy. W liceum zaczęłam interesować się siatkówką, która stała się moim kolejnym fotograficznym wyzwaniem. Kupiłam wtedy lustrzankę i czułam, że w końcu mogę zacząć się rozwijać.
W końcu na mojej fotograficznej drodze pojawił się motocross. Pierwsze zawody, jakie fotografowałam odbyły się w Lidzbarku Warmińskim, a poszłam tam, bo mój wujek był jednym z organizatorów i dał mi zaproszenie. Zabrałam więc moją przyjaciółkę i spędziłyśmy tam dwa fantastyczne dni. Wtedy też uległam namowom i założyłam stronę na Facebooku, na której zaczęłam umieszczać zdjęcia. Album z zawodów szybko rozprzestrzenił się po portalu, a duże zainteresowanie moją twórczością zmotywowało mnie do dalszego działania na tym polu. Było to 5 lat temu. A poniżej przedstawię kilka shotów z treningu mojego znajomego, Damiana Bykowskiego, oraz jego teamowych kolegów na lidzbarskim torze w sierpniu tego roku.
Dziękuję za wizytę na moim blogu i zapraszam do oglądania zdjęć! 💗






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz